Jakie było pierwsze auto marki Porsche? Jeśli zastanawiasz się, od którego modelu zaczęła się legenda, ten tekst uporządkuje najważniejsze fakty. Poznasz też różnicę między pierwszym prototypem a pierwszym autem, które naprawdę trafiło do klientów.
Skąd wzięła się marka Porsche?
Historia zaczyna się w Stuttgarcie, gdzie Ferdinand Porsche założył biuro konstrukcyjne zajmujące się projektowaniem samochodów i rozwiązań technicznych dla innych firm. To właśnie on opracował koncepcję Volkswagena Garbusa, czyli „samochodu dla ludu”, a przy okazji zdobył ogromne doświadczenie w tworzeniu prostych, trwałych konstrukcji z silnikiem chłodzonym powietrzem. Biuro Porsche przez długi czas nie produkowało własnych aut, lecz projektowało je na zlecenie.
Dopiero po wojnie rodzina Porsche – z Ferry’m Porsche na czele – zaczęła myśleć o samochodzie noszącym nazwisko konstruktora. Prace ruszyły w austriackim Gmünd, w dawnym tartaku przerobionym na warsztat. To tam narodziła się idea lekkiego sportowego auta, które łączyłoby technikę znaną z Volkswagena z bardziej dynamicznym, eleganckim charakterem typowym dla samochodu sportowego.
Aby zrozumieć, jak wyglądały początki marki, dobrze jest uporządkować najważniejsze typy projektów, którymi zajmowało się biuro Ferdinanda Porsche:
- samochody osobowe tworzone na zlecenie innych producentów,
- wojskowe pojazdy i konstrukcje specjalne,
- wczesne projekty sportowych aut, z których część pozostała tylko prototypami.
Porsche 64 – czy to naprawdę pierwszy samochód Porsche?
Na chwilę przed wybuchem wojny powstał projekt o oznaczeniu Porsche 64, wywodzący się z niezrealizowanego planu auta sportowego Typ 114. Karoserię przygotowano w oparciu o aerodynamiczne kształty, a płytę podłogową i wiele elementów technicznych zaczerpnięto z Volkswagena Garbusa. Auto miało być lekkie, szybkie jak na swoje czasy i przygotowane do długodystansowych wyścigów drogowych.
Dlaczego zatem nie wszyscy uznają je za odpowiedź na pytanie jakie było pierwsze auto marki Porsche? Bo powstało w skrajnie małej liczbie egzemplarzy, nie trafiło do normalnej sprzedaży i pełniło raczej rolę eksperymentu oraz poligonu doświadczalnego. Konstruktorzy testowali na nim rozwiązania, które później wykorzystali w pierwszym modelu oferowanym klientom. Dla historyków to duchowy protoplasta serii, ale dla kolekcjonerów – prototyp, który stoi jeszcze „przed” właściwym debiutem marki.
Gdy zestawi się Porsche 64 ze zwykłym „Garbusem”, widać wyraźne różnice, które później stały się wizytówką Porsche:
- zdecydowanie niższa, opływowa karoseria nastawiona na prędkość,
- sportowo zestrojone podwozie, przygotowane do jazdy na długich dystansach,
- mocniejsza wersja boksera chłodzonego powietrzem, umieszczonego z tyłu samochodu.
Porsche 356 – pierwsze auto marki w seryjnej produkcji?
Prawdziwy przełom nastąpił pod koniec lat czterdziestych, gdy światło dzienne ujrzało Porsche 356. Ten model powstawał już z myślą o normalnych klientach, którzy chcieli kupić elegancki, ale użyteczny samochód sportowy. Wykorzystano znane elementy techniczne Volkswagena, lecz w lekkim nadwoziu zaprojektowanym przez Erwina Komendę. Wczesne egzemplarze budowano niemal ręcznie, a karoserię przygotowywała firma Reutter.
Dlaczego to właśnie 356 jest najczęściej wskazywaną odpowiedzią na pytanie „jakie było pierwsze auto marki Porsche”? Bo był to pierwszy model produkowany w serii, oferowany w salonach i oficjalnie sprzedawany jako samochód Porsche. Miał czterocylindrowy silnik bokser umieszczony z tyłu, niską masę i precyzyjne prowadzenie. Dawał się używać na co dzień, ale na torze potrafił zawstydzić wiele bardziej „wyścigowych” konstrukcji.
W porównaniu z wieloma autami tamtego okresu Porsche 356 wyróżniało się kilkoma elementami, które do dziś kojarzą się z marką:
- silnikiem z tyłu, zapewniającym świetną trakcję podczas przyspieszania,
- lekką, smukłą karoserią sprzyjającą osiąganiu wyższych prędkości,
- dokładnym prowadzeniem i wyważonym zawieszeniem, pozwalającym na jazdę zarówno po zwykłych drogach, jak i torach wyścigowych.
Jak pierwsze Porsche wpłynęły na późniejsze modele?
Bez Porsche 64 i 356 nie byłoby później 550 Spydera ani słynnego 911. Wczesne konstrukcje pokazały, że można połączyć technikę wywodzącą się z „auta dla ludu” z wymaganiami kierowcy sportowego. Lekka budowa, silnik typu bokser chłodzony powietrzem i charakterystyczne proporcje nadwozia przeszły z pierwszych modeli do ikonicznego 911, które do dziś kojarzy się z marką najmocniej.
Gdy 356 zaczęło odnosić sukcesy w rajdach i wyścigach długodystansowych, w Stuttgarcie przekonano się, że mały, tylnosilnikowy samochód sprawdza się nie tylko na górskich drogach, ale także na torach takich jak Le Mans. Na tej bazie powstał wyścigowy 550 Spyder, a później cała linia sportowych aut, które rozsławiły markę w świecie motorsportu. Kolejne generacje 911, a także modele z serii 924, 944, 928 czy 968, rozwijały te rozwiązania, choć często w zupełnie innym segmencie rynku.
Do dzisiaj w muzeum w Zuffenhausen można prześledzić tę drogę niemal krok po kroku – od delikatnych, ręcznie budowanych nadwozi 356 po późniejsze konstrukcje torowe i drogowe. Jeden rzut oka na sylwetkę pierwszego seryjnego modelu wystarczy, aby dostrzec znajome linie, które powracają w nowoczesnych generacjach 911 i innych sportowych aut tej marki.
Artykuł powstał przy współpracy z autonaczas.net.pl.
Artykuł sponsorowany